Ciekawostki:
Wejdź na t-bike.pl i zobacz najlepsze rowery warszawa. Tylko u nas takie ceny!
Profesjonalne telebimy reklamowe. Oferujemy reklamę, kupno i wynajem. Bogaty wybór.

       

- Zostawiając drugą dla znanych i nieznanych wielbicieli?... Nie, pani, już mam dosyć tych wyścigów, w których byłem bity przez panów Starskich, Szastalskich i licho nie wie jakich jeszcze!... Nie mogę odegrywać roli eunucha przy moim ideale i upatrywać w każdym mężczyźnie szczęśliwego rywala czy niepożądanego kuzyna.
- Jakież to niskie!... - zawołała pani Wąsowska. - Więc za jeden błąd, zresztą niewinny, poniewierasz pan niegdyś ukochaną kobietę?..
- Co do liczby owych błędów, to pozwoli pani, ażebym miał własna opinię; a co do niewinności... Boże miłosierny! w jak nędznym jestem położeniu, skoro nawet nie mam pojęcia, dokąd sięgała ich niewinność.
- Pan przypuszczasz?.. - surowo zapytała go pani Wąsowska.
- Ja już nic nie przypuszczam - odparł chłodno Wokulski.- Wiem tylko, że w moich oczach, pod pozorami obojętnej życzliwości, toczył się najzwyklejszy romans, i - to mi wystarcza. Rozumiem żonę, która oszukuje męża; bo ona może się tłumaczyć pętami, jakie wkłada na nią małżeństwo. Ale ażeby kobieta wolna oszukiwała obcego sobie człowieka... Cha!... cha!... cha!... to już jest, dalibóg, zamiłowanie do sportu... Przecież miała prawo przenosić nade mnie Starskiego - i ich wszystkich... Ale nie! Jej jeszcze było potrzeba mieć w swoim orszaku błazna, który ją naprawdę kochał, który dla niej wszystko był gotów poświęcić... I dla ostatecznego zhańbienia natury ludzkiej właśnie z mojej piersi chciała zrobić parawan dla siebie i adoratorów... Czy pani domyśla się, jak musieli drwić ze mnie ci ludzie, tak tanio obsypywani względami?... I czy pani czuje, co to za piekło być tak śmiesznym jak ja, a zarazem tak nieszczęśliwym, tak oceniać swój upadek i tak rozumieć, że jest niezasłużony?...
Pani Wąsowskiej drżały usta; z trudnością powstrzymywała się od łez.
- Czy to nie jest imaginacja? - wtrąciła.
- Eh, nie, pani... Skrzywdzona ludzka godność to nie imaginacja.
- A zatem?..
- Cóż być może? - odparł Wokulski. - Spostrzegłem się, odzyskałem siebie, a dziś mam tę tylko satysfakcję, że triumf moich współzawodników, przynajmniej co do mnie, nie był zupełny.
- I to jest nieodwołalne?...
- Proszę pani, rozumiem kobietę, która oddaje się z miłości albo sprzedaje się z nędzy. Ale na zrozumienie tej duchowej prostytucji, którą prowadzi się bez potrzeby, na zimno, przy zachowaniu pozorów cnoty, na to już brakuje mi zmysłu.
- Więc są rzeczy, których się nie przebacza? - spytała cicho.
- Kto i komu ma przebaczać?... Pan Starski chyba nigdy nie obrazi się o takie rzeczy, a może nawet będzie rekomendował swoich przyjaciół. O resztę zaś można nie dbać mając liczne i tak dobrane towarzystwo.
- Jeszcze słówko - rzekła pani Wąsowska powstając. - Wolno wiedzieć, jakie pan ma zamiary?...