- Ale... Przypatrz siÄ™ pan temu gniademu...
- Dałbym dziesięć rubli, żeby Wokulski wygrał... Utarłby nosa hrabiom...
- Krzeszowski wściekłby się...
Dzwonek. Trzy konie z miejsca ruszyły cwałem.
- Yung na przodzie...
- To właśnie głupstwo...
- Już minęli zakręt...
- Pierwszy zakręt, a gniady tuż za nim.
- Drugi... Znowu wysunÄ…Å‚ siÄ™...
- Ale gniady idzie...
- PÄ…sowa kurtka w tyle...
- Trzeci zakręt... Ależ Yung nic sobie z nich nie robi...
- Gniady dopędza...
- Patrzcie!... patrzcie!... PÄ…sowy bierze gniadego...
- Gniady na końcu... Przegrałeś pan...