Ciekawostki:
Odlewnia Simiński-Ordon oferuje między innymi takie produkty jak: odlewy z żeliwa.
Potrzebne Ci tusze zamienniki do drukarki? Kliknij i sprawdź najlepsze ceny!

       

- Nie masz nad mir godniejszej rzeczy - odpowiedział z równą powagą stary Wilk.
- Bywa też - rzekł znów Maćko - że gdy człeku w daleką drogę jechać trzeba, to chociaż z kim w nieprzyjaźni żył, przecie mu go żal i bez pożegnania nie chce odjechać.
- Bóg zapłać za szczere słowo.
- Nie słowo, jeno i uczynek, bom przyjechał.
- Z duszy radziśmy wam. Przyjeżdżajcie choćby i co dzień.
Bogdajem mógł i was w Bogdańcu uczcić, jako się należy ludziom znającym rycerską cześć, ale mi rychło w drogę czas.
- Na wojnę zaś alibo do jakowegoś świętego miejsca?
- Wolej by to lub tamto, ale gorzej, bo między Krzyżaki.
- Między Krzyżaki? - zakrzyknęli jednocześnie ojciec i syn.
- Tak jest! - odparł Maćko. - A kto między nich nie będąc im przyjacielem jedzie, temu się lepiej i z Bogiem, i z ludźmi pojednać, aby zaś nie tylko żywota, ale i wiekuistego zbawienia nie stradał.
- To aż dziw - rzekł stary Wilk. - Jeszczem też takiego człeka nie widział, który by się z nimi zetknął, a krzywdy i uciemiężenia nie doznał.
- Tak jak i całe nasze królestwo! - dodał Maćko. Ni Litwa przed krztem świętym, ni Tatarzy nie byli mu ciężsi od tych diabelskich mnichów.
- Rzetelna prawda, ale bo też wiecie: zbierało się i zbierało, póki się nie nazbierało, a teraz czas by skończyć, ot jak!
To rzekłszy stary splunął z lekka w obie dłonie, młody zaś dodał:
- Nie może już inaczej być.