Ciekawostki:
Jeśli interesuje Cię praca dla informatyka to wejdź koniecznie na itkontrakt.com.pl!
zapowiedzi kinowe - zwiastuny filmów, recenzje! Sprawdź i głosój na swoje ulubione filmy!

       

Rozdział szósty



Książę pierwszy zabrał głos na naradzie i tak mówił:
- To bieda, że nie mamy nijakiego pisma ani świadectwa przeciw komturom. Bo choć posąd nasz zdaje się słuszny i ja sam myślę, że Jurandównę oni chwycili, nie kto inny, ale co z tego? Wyprą się. A jak wielki mistrz spyta o jakowyś dowód, co mu pokażem? Ba! jeszcze list Jurandowy świadczy za nimi.
Tu zwrócił się do Zbyszka:
- Powiadasz, że ten list groźbą na nim wymusili. Może być i pewnie tak jest, bo gdyby po ich stronie była sprawiedliwość, to by ci był Bóg przeciw Rotgierowi nie pomógł. Ale skoro wymusili jeden, to mogli wymusić i dwa. Może i oni mają od Juranda świadectwo, że nie winni porwania nieszczęsnej dziewki. A w takim razie pokażą je mistrzowi - i co będzie?
- Sami przecie przyznali, miłościwy panie, że Danuśkę niby zbójom odbili i że ją mają.
- To wiem. Ale teraz powiadają, że się omylili i że to inna dziewka, a najlepszy dowód, że sam Jurand jej się zaparł.
- Zaparł się, bo mu pokazali inną, przez co go właśnie rozjuszyli.
- Pewnie tak było, ale mogą powiedzieć, że to jeno nasze domysły.
- Ich łgarstwa - rzekł Mikołaj z Długolasu - są jakoby bór. Z brzega jeszcze coś widać, ale im głębiej, tym większa gęstwa, że się człek zabłąka i całkiem drogę straci.
Po czym powtórzył swoje słowa po niemiecku panu de Lorche, który rzekł:
- Sam wielki mistrz lepszy od nich, a i brat jego; choć duszę ma zuchwałą, ale na cześć rycerską czułą.
- Tak jest - odpowiedział Mikołaj. - Mistrz człowiek ludzki. Nie umie ci on hamować komturów ni kapituły i nie poradzi na to, że wszystko w Zakonie na ludzkich krzywdach stoi, ale im nierad. Jedźcie, jedźcie, rycerzu de Lorche, i opowiedzcie mu, co tu się działo. Obcych więcej się oni wstydzą niż nas, by zaś nie opowiadali na obcych dworach o ich zdradach i nieuczciwych postępkach. A gdy mistrz spyta was o dowody, tedy rzeknijcie mu tak: "Znać prawdę boska rzecz, a ludzka jej szukać, więc jeśli chcesz, panie, dowodów, to ich poszukaj: każ przetrząść zamki, wybadaj ludzi, pozwól nam szukać, boć to głupstwo i bajka, że oną sierotę chwycili zbóje leśni."