- Nie wszyscy, ale wielu, a między nimi i Ulryk. Bo w rzeczy, potęga to jest okrutna.
- A pamiętacie, co mówił Zyndram z Maszkowic?
- Pamiętam, i tam z każdym rokiem gorzej. Brat brata tak nie przyjmie, jako mnie tam przyjmowali, gdy żaden Krzyżak nie poglądał. Mają ich tam wszyscy dosyć. - To i niedługo czekać!
- Niedługo albo i długo - rzekł Maćko. I po chwili zastanowienia dodał:
- A tymczasem trza harować - i majętności przysparzać, aby godnie w pole wystąpić.