- Głupiś! - powtórzył Maćko.
I znów wyszedł z izby doglądać chłopów i bogdanieckich, i tych, których pożyczyła ze Zgorzelic i z Moczydołów Jagienka, aby pomagali w kopaniu rowu mającego otaczać kasztel.


NR: WQYKVKM WQGGJZM WQGYGVM WQKJGQM WQVJJXM