Janusz Radziwiłł,
książę na Birżach i Dubinkach,
wojewoda wileński, hetman w. litewski."

-Tak jest! widoczna już z tego listu nowa wojna! - rzekł Zagłoba.
-A że książę pisze, iż postąpi, jak mu Bóg i sumienie nakazuje, to znaczy, że będzie bił Szweda - dodał pan Stanisław.
-Dziwno mi tylko to - rzekł Jan Skrzetuski - że pisze o wierności dla radziwiłłowskiego domu, nie dla ojczyzny, która więcej od Radziwiłłów znaczy i pilniejszego ratunku potrzebuje.
-To taka ich pańska maniera - odparł Wołodyjowski - choć i mnie się to zaraz nie spodobało, boć i ja ojczyźnie, nie Radziwiłłom służę.
-A kiedyś ten list odebrał? - pytał Jan.
-Dziś rano i właśnie po południu chciałem ruszyć. Wy się przez ten wieczór wywczasujecie po podróży, a ja jutro pewnie wrócę i zaraz z chorągwią ruszymy, gdzie nam każą.
-Może na Podlasie? - rzekł Zagłoba.
-Do księcia koniuszego! - powtórzył pan Stanisław.
-Książę koniuszy Bogusław także teraz w Kiejdanach - odparł Wołodyjowski. -Ciekawa to persona i pilnie mu się przypatrujcie. Wojownik wielki i rycerz jeszcze większy, ale nie masz w nim za grosz Polaka. Z cudzoziemska się nosi i po niemiecku albo zgoła po francusku gada, jakoby kto orzechy gryzł, której mowy godzinę możesz słuchać i nic nie wyrozumiesz.

NR: WJKQBBM WQJXVPM WJKGKPM WQVPJGM WJJJJKM