Ciekawostki:
Chcesz kupić naprawdę zniewalające rośliny doniczkowe do Twojego domu? Kliknij tu.
Najlepsza wyszukiwarka domen - w Polsce jesteśmy bezkonkurencyjni.

       

-Jakże się miewasz, Nosaczu?! Skądżeś się tu wziął?
Towarzysz, który istotnie na przezwisko Nosacza zasługiwał, bo nos miał potężny, wpadł w objęcia pułkownika i witali się radośnie; po czym odsapnąwszy rzekł:
-Do ciebiem umyślnie przyjechał z ekspedycją i z pieniędzmi.
-Z ekspedycją i z pieniędzmi? A od kogo?
-Od księcia wojewody wileńskiego, naszego hetmana. Przysyła ci list zapowiedni, abyś zaraz zaczął zaciąg czynić, i drugi dla pana Kmicica, który też się ma w tej okolicy znajdować.
-I dla pana Kmicica?... Jakże to we dwóch będziem w jednej okolicy zaciągali?
-On ma jechać do Troków, a ty masz zostać w tej okolicy.
-Skądżeś to wiedział, gdzie mnie szukać?
-Sam pan hetman pilnie o ciebie wypytywał, aż mu ludzie tutejsi, którzy tam jeszcze służą, powiedzieli, gdzie cię znaleźć, i ja jechałem na pewno... W wielkich tam zawsze jesteś faworach!... Słyszałem księcia naszego pana, jak sam mówił, że nie spodziewał się po wojewodzie ruskim niczego odziedziczyć, a tymczasem największego rycerza odziedziczył.
-Dałby mu Bóg i szczęście wojenne odziedziczyć... Wielki to dla mnie honor, że mam zaciąg czynić, i zaraz się do tego wezmę... Ludzi wojennych tu nie brak, byle było za co ich na nogi postawić. A pieniędzy siła przywiozłeś?