Ciekawostki:
kudowa noclegi - miejscowość uzdrowiskowa czeka na Ciebie, nie czekaj do ostatniej chwili.
foteliki dla niemowląt- bardzo duży wybór cenowy wielu znanych i cenionych producentów- 2o2.pl

       

- To i trza do Bogdańca. Tylko mi tam gdzie w drodze nie zamrzyjcie.
Stary Maćko spojrzał z pewnym rozczuleniem na bratanka.
- Wiem ja, gdzie by ci się chciało: na dwór księcia Janusza albo do Juranda ze Spychowa, chełmińskich Niemców najeżdżać.
- Tego się nie zaprę. Razem z dworem księżny rad bym do Warszawy albo do Ciechanowa pojechał, a to z przyczyny, by jako najdłużej być z Danuśką. Nijak mi teraz bez niej, bo to nie tylko moja pani, ale i moje miłowanie. Tak ci ją rad widzę, że jak o niej pomyślę, to aż mnie ciągoty biorą. Pójdę ja za nią choćby na kraj świata, ale teraz pierwsze moje prawo to wy. Nie opuściliście mnie, to ja i was nie opuszczę. Jak do Bogdańca, to do Bogdańca!
- Toś dobry chłop - rzekł Maćko.
- Bóg by mnie skarał, gdyby ja był dla was inny. Obaczcie, że już wozy ładują, a jeden kazałem sianem dla was wymościć. Amylejówna podarowała też pierzynę zacną, jeno nie wiem, czy na niej od gorąca wyleżycie. Pojedziemy wolno razem z księżną i dworem, żeby wam starunku nie zbrakło. Potem oni nawrócą na Mazowsze, a my do siebie - i pomagaj Bóg!
- Niechbym tyle pożył, by gródek na nowo wznieść - rzekł Maćko - bo to wiem, że po mojej śmierci niewiele ty będziesz o Bogdańcu myślał.
- Co nie miałbym myśleć!
- Bo ci będą w głowie bitki i kochanie.
- A wam to nie była w głowie wojna? Właśnie, żem sobie już całkiem wymiarkował, co mam czynić - i pierwsza rzecz gródek z dębiny mocnej zbudujem, a rowem każemy okopać na porządek.
- Także myślisz? - spytał zaciekawiony Maćko. No, a jak gródek stanie?... Gadaj!
- Jak gródek stanie, dopieroż na dwór książęcy do Warszawy albo do Ciechanowa pojadę.
- Po mojej śmierci?
- Jeśli prędko zamrzecie, to po waszej śmierci, ale wprzód was godnie pochowam; a jeśli Pan Jezus da wam zdrowie, to w Bogdańcu ostaniecie. Mnie księżna obiecała, że tam pas rycerski od księcia dostanę. Inaczej nie chciałby się ze mną Livchtenstein potykać.
- To potem do Malborga wyruszysz?

NR: WQXJXZM WQYKKKM WQKGZQM WJGJPGM WJZXBQM