Ciekawostki:
Ab.pl - dystrybucja oprogramowaniaoraz nowoczesnych rozwiązań w branży it! Kliknij i sprawdź ofertę!
Szukasz ogłoszeń na domki całoroczne wynajem- kliknij i sprawdź pełną listę noclegów!

       

- A jeden z moich kleryków słyszał, że ma na nas nastąpić przed gospodą po kościele.
- Nie uczyniłby on tego bez zapowiedzi i zwłaszcza, po mszy świętej.
- Niech mu tam Bóg ześle upamiętanie. Ja wojny z nikim nie szukam i krzywdy cierpliwie znoszę.
Tu obejrzał się na swoich szpylmanów i rzekł:
- Nie wydobywać mi mieczów i pamiętać, żeście duchowni słudzy, a dopiero gdyby tamci pierwsi wydobyli, to w nich!
Zbyszko zaś jadąc wedle Jagienki wypytywał ją ze swej strony o sprawy, o które mu głównie chodziło.
- Cztana i młodego Wilka zastaniem niechybnie w Krześni - mówił. - Pokażesz mi ich z daleka, abym wiedział, którzy są.
- Dobrze, Zbyszku - odrzekła Jagienka.
- Przed kościołem i po kościele zapewne cię oni spotykają. Cóże wówczas robią?
- Służą mi, jako umieją.
- Nie będą ci dziś służyli, rozumiesz?
A ona odrzekła znów niemal z pokorą:
- Dobrze, Zbyszku.
Dalszą rozmowę przerwał im głos drewnianych kołatek, gdyż w Krześni nie było jeszcze dzwonów. Po chwili dojechali. Z tłumów czekających na mszę przed kościołem wysunęli się natychmiast młody Wilk i Cztan z Rogowa, lecz Zbyszko uprzedził ich, zeskoczył z konia, nim zdołali dobiec, i chwyciwszy pod boki Jagienkę zsadził ją z siodła, po czym wziął za rękę i spoglądając na nich wyzywająco, prowadził do kościoła.
W przedsionku kościelnym czekał ich nowy zawód. Obaj pospieszyli do kropielnicy i obaj zanurzywszy w nią ręce wyciągnęli je do dziewczyny. Lecz to samo uczynił Zbyszko, ona zaś dotknęła jego palców, a następnie przeżegnała się i z nim razem weszła do kościoła. Wtedy nie tylko młody Wilk, ale i Cztan z Rogowa, chociaż miał rozum miałki, domyślił się, iż to wszystko było uczynione umyślnie, i obydwóch ogarnął gniew tak dziki, że aż włosy poczęły się im jeżyć pod pątlikami. Zachowali zaledwie tyle przytomności, że w gniewie nie chcieli, bojąc się kary boskiej, wchodzić do kościoła; natomiast Wilk wypadł z przedsionka i leciał jak szalony przez cmentarz między drzewami, sam nie wiedząc dokąd. Cztan leciał za nim także nie wiedząc, w jakim to czyni celu.